Z każdej miłości, nieważne, jakby była dziecinna, zostaje coś w nas, w środku, głęboko. Symbole, znaki. I choć zdarzy się, że o samym uczuciu zapominamy, to "coś" zostaje, by przypomnieć się czasem w najmniej odpowiednim momencie wraz z pytaniem "co by było, gdyby...?". Może to właśnie jest ta cała magia uczuć?

Może dla tego "czegoś" właśnie ludzie próbują "jeszcze raz"?

Ciekawe jakby to było, gdyby można było cofnąć czas...



Dzień 2009-01-09 godzina 23:37:09.
skomentuj (2)




 

 

Coraz trudniej mi siebie przekonać, że to co mam, to najlepsze, co mogło się trafić. 





Dzień 2008-10-19 godzina 20:20:57.
skomentuj (4)




 mojego najwspanialszego, najcudowniejszego, najmilszego chłopczyka! Jest taki słitaśny i koffany i w ogóle! Nie mogę bez niego żyć! I w ogóle mruuuu!



Dzień 2008-09-29 godzina 23:23:03.
skomentuj (5)




ptaki śpiewają, miłość wszędzie. Mój knur okazał się świnia. Teraz radosnei niecierpliwe oczekiwanie na młode (no bo ciekawe, co z tego wyjdzie). Równie niecierpliwe oczekiwanie na rozpoczęcie studiów. To zupełnie nowe wyzwanie, z jednej strony budzące ciekawość, z drugiej - lęk. Przesypiam jesienną depresję w ciepłym łóżeczku czekając na rozpogodzenie i poprawę pogody. Wiele myślę, lecz te myśli są trochę pogodniejsze niż wcześniej. Mam nadzieję i ta nadzieja, znów, dodaje mi sił i pozwala dokonywać kolejnych, niemądrych wyborów. 

 

Życie.

 

Druga świnka wyleguje się na poduszeczce koło klatki. Urocze stworzenia, mimo, że teoretycznie minusy ich posiadania przewyższają wszelkie możliwe plusy. Czasem wychodzi ze swojego kącika i patrzy, czy u jego "kobiety" wszystko w porządku. Biegnie do niej na każde piśnięcie, mały rycerzyk. A ona - niewdzięczna, tylko by jadła i spała. "Wszystko przez te baby".

 

W powietrzu coraz wyraźniej czuć zimę. Wcześnie w tym roku, czasem było ją czuć dopiero w połowie pażdziernika, a może tylko mi się tak wydaje? Z dziecięcą niecierpliwością czekam na pierwszy śnieg. Wyglądam przez okno i sprawdzam, czy przypadkiem nie spadł. Nie, nie wierzę w to, że pojawi się tak wcześnie. Mimo wszystko jednak, to silniejsze ode mnie. Później będę marudzić, że zimno, że błoto, że brud i ciężko się chodzi. Teraz czekam z nosem przyklejonym do szyby. 





Dzień 2008-09-23 godzina 22:36:02.
skomentuj (1)




mieć tylu ludzi wokół siebie i nie mieć do kogo gęby otworzyć. Jeszcze więcej na gadu i żadnej, do której możnaby otworzyć okienko. O losie.



Dzień 2008-09-08 godzina 21:17:02.
skomentuj (2)




Wpis.


Linki:
O mnie
Opowiadania
Deviant

Znajomi
Anruth
Samka
Legotrim
Brat
Cymry
Din
Rauko
Eowinka
Inova
Deklil-to


Archiwum:
2009
styczeń
2008
październik
wrzesień
lipiec
kwiecień
luty
styczeń
2007
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec


Lay by Lal.